…Flow, tajni agenci AI i dieta 2 MB dla Googlebota
Może i luty 2026 był krótki, ale za to tak nakombinowali w materii, że aż śnieg stopniał. Branża ostatecznie przestała udawać, że GEO (Generative Engine Optimization) „kiedyś tam panie będzie” – to się dzieje tu i teraz, a algorytmy gigantów po raz kolejny wywracają do góry nogami zasady gry, do których zdążyliśmy się (po raz 76) przyzwyczaić.

WAŻNE! Pamiętaj, że wprowadzane zmiany dzielą się na dwa obozy. Czysto techniczne aktualizacje (np. limity dla botów czy nowe protokoły) uderzają w polskie serwisy natychmiast. Z kolei widoczność i analityka zaawansowanych modułów generatywnych (np. AI Overviews) to wciąż obszar, gdzie rynek US dyktuje warunki, a polskie Google dostaje nowości z opóźnieniem.
Zaparz dobrą kawę albo ze 3. Zobacz, z czym musisz się zmierzyć, żeby nie obudzić się z ręką w… niezoptymalizowanym kodzie.
GEO wreszcie dostaje swoje „własne cyferki”
Początek końca wróżenia z fusów i zastanawiania się, czy te całe odpowiedzi AI dadzą Ci jakikolwiek ruch. Giganci odkręcili kurek z danymi:
- Bing uderza w stół (globalnie) – w Webmaster Tools oficjalnie wylądował raport „AI Performance”. Wreszcie czarno na białym widzisz, jak Twoja strona radzi sobie w wynikach generowanych przez sztuczną inteligencję Microsoftu i OpenAI.
- Google goni i podbija CTR (głównie US) – Search Console odpaliło konfigurację AI. Do tego Google zadeklarowało, że linki w AI Overviews i AI Mode (który dobija już do 75 milionów użytkowników dziennie) będą teraz mocniej wyeksponowane. Cel? Podbicie Twoich CTR-ów, na które do tej pory narzekał chyba każdy wydawca.
Raj dla agentów AI (i ulga dla developerów)
Koniec z rzeźbieniem w spaghetti. Gdy piszesz własne skrypty i próbujesz ominąć blokady, żeby wbić się bezpośrednio i pobrać meta konkurencji, wiesz doskonale, jaka to bywa droga przez mękę. Luty przyniósł na to lekarstwo:
- Google WebMCP – nowy protokół (Web Model Context Protocol), który trafił właśnie do wczesnych testów w Chrome 146. Ma ustandaryzować to, w jaki sposób agenci AI gadają z witrynami i czytają ich strukturę.
- Cloudflare „Markdown for AI Agents” – funkcja w locie serwuje botom AI czystego, leciutkiego markdowna, całkowicie odcinając warstwę wizualną. Twoje scrapowanie i parsowanie danych właśnie stało się tańsze, szybsze i ucina zużycie tokenów nawet o 80%.
Googlebot przechodzi na dietę – limit 2 MB
Czas na szybki audyt technologiczny, bo Googlebot przestał być wyrozumiały dla stron „balasów”. Zgodnie z nowymi wytycznymi w dokumentacji Google, robot pobiera i analizuje już tylko pierwsze 2 MB nieskompresowanego pliku HTML, JS i CSS. Wszystko, co ładuje Ci się w kodzie powyżej tej magicznej granicy, dla wyszukiwarki nie istnieje. Jeśli trzymasz kluczowe treści pod toną niepotrzebnych skryptów i frameworków, czas na ostre odchudzanie zasobów.
Discover kosi farmiarzy (February 2026 Core Update)
Pod koniec lutego zakończył się roll-out pierwszej w historii dużej aktualizacji wymierzonej prosto w Google Discover. Algorytm wziął miotłę i zaczął robić wiosenne porządki:
- Sztucznie pompowane clickbaity i śmieciowe farmy treści zaliczyły potężne spadki widoczności.
- System bezlitośnie premiuje teraz lokalność (treść z tego samego kraju co Twój czytelnik) oraz autentyczną, wąską ekspertyzę E-E-A-T.
Przeczytaj więcej o Google Discover Core Update.
Google Flow – nowe centrum dowodzenia grafiką
Coś dla Ciebie, jeśli na co dzień generujesz „wizuale”. W lutym Google oficjalnie zapowiedziało rozbudowę Flow – zunifikowanego, multimodalnego środowiska pracy napędzanego m.in. modelami Nano Banana i Veo. Potężna uwaga: to na razie okres przejściowy. Flow ma ostatecznie zastąpić popularne eksperymenty z Labs (Whisk oraz ImageFX), ale te starsze narzędzia znikną z eteru dopiero pod koniec kwietnia. Masz więc jeszcze chwilę na przesiadkę, zanim generowanie, edytowanie i animowanie na stałe przeniesie się pod jeden parasol.

Info z Google Labs o przeniesieniu generatora obrazów Whisk do Google Flow od 30 kwietnia 2026.
Zmiany, zmiany, zmiany, czyli kiedyś to było vs. tera to ni ma… ale będzie
| Obszar | Stara szkoła (było) | Nowa era (jest/będzie) |
|---|---|---|
| Pobieranie danych | Maskowanie botów, ciężki scraping kodu źródłowego | WebMCP, dedykowany markdown od Cloudflare (zero blokad) |
| Analityka | Tylko klasyczne linki z tradycyjnego SERP | AI Performance (Bing) + mocno wyeksponowane AI Overviews (na razie dominuje US) |
| Waga i kod strony | „Leniwe ładowanie” i upychanie skryptów | Twardy limit 2 MB dla kodu (HTML/CSS/JS), inaczej wypadasz za burtę |
| Kreacja wizualna | Skakanie między różnymi generatorami i zakładkami | Jedno multimodalne środowisko Google Flow |
GEO-metria zsumowana (luty 2026) – szybkie pytania i odpowiedzi
Czy limit 2 MB od Google dotyczy też obrazków i filmów na mojej stronie?
Nope. Limit 2 MB wprowadzony w lutym 2026 dotyczy wyłącznie kodu tekstowego pobieranego przez bota: głównego dokumentu HTML oraz wczytywanych zasobów JavaScript i CSS (a dla plików PDF wynosi on 64 MB). Obrazy i wideo są przetwarzane niezależnie.
Jak mogę włączyć markdown dla botów w Cloudflare?
Funkcja „Markdown for AI Agents” opiera się na prostym przełączniku w dashboardzie. Działa, gdy bot wysyła nagłówek Accept: text/markdown w swoim żądaniu HTTP.
Gdzie znajdę Google Flow?
Flow (labs.google/fx/pl/tools/flow) zastąpi dotychczasowe narzędzia w ramach Google Labs. Dostęp do podstawowych funkcji pozostaje darmowy, a z poziomu jednej siatki zasobów możesz zarządzać zarówno promptami graficznymi i wideo.




